Historia
Amstaff – informacje ogólne
Amstaff to pies:
· Pewny siebie, spokojny o stabilnej
psychice
· Lojalny zawsze będzie bronił swojej
rodziny
· Cierpliwy, słodki rodzinny pieszczoch,
który jest świetnym towarzyszem dorosłych jak i dzieci
· Wymagający dużej uwagi,
odpowiedzialności i wczesnej socjalizacji z otoczeniem (psy i ludzie)
· Bardzo aktywny, wymagający sporej dawki
ruchu ZMĘCZONY AMSTAFF TO ZADOWOLONY AMSTAFF.
· Uczuciowy, na którym możesz polegać.
· Przyjacielski, wesoły i skory do zabawy.
PAMIĘTAJ! Zmuszony lub sprowokowany może być bardzo wojowniczy. Złe traktowanie przez właściciela lub brak zainteresowania z jego strony złamie Amstaffowi serce i popsuje humor na resztę życia!!!!
Energiczny i pełen elegancji, z temperamentem, pasją
do pracy i odwagą. Okrzyknięty psem- mordercą, w rękach odpowiedzialnego
właściciela jest czworonogiem takim jak inne, bezgranicznie oddanym swojej
rodzinie.
American Stafordshire Terrier wywodzi się od
wyhodowanego w Wielkiej Brytanii niedużego Terriera. Używano go do bardzo
modnych wówczas walk psów i do walki z bykami. Chociaż na Wyspach Brytyjskich
takie rozrywki były zakazane, krwawe spektakle odbywały się nadal, ściągając
tumy widzów. W celu uzyskania odpowiednich psów do walk podobno już w 18 wieku
krzyżowano buldogi z białymi terierami angielskimi. Powstał w ten sposób
protoplasta linii hodowlanej bulterriera, boston terriera, pit bulterriera,
staffordshire bulterriera i american stafordshire terriera.
W drugiej połowie 19 w. angielscy emigranci
przybywający do Stanów jednoczonych przywieźli swoje psy do walki. Nowy sport
szybko zadomowił się w USA, zyskując rzeszę wiernych sympatyków. Był ulubioną
rozrywką biednej części społeczeństwa, miejscem hazardu i sposobem na zarobienie
sporych pieniędzy. Amerykanie ulepszyli nieco przywiezionego z Anglii terriera,
czyniąc z niego psa większego, szybszego i bardziej zwinnego, kynolodzy uważają,
że do ukształtowania amstaffa przyczyniły się psy typu Blue Paul, które
całkowicie wyginęły w początkach 20 wieku, a wyglądem bardzo przypominały
współczesne staffordy.
Na początku 20 w. hodowcy podzielili się na dwa obozy.
Jedni chcieli ulepszyć pitbula (taką nazwę nadaną tym zwierzętom) jako psa do
walki, drudzy chcieli wyhodować psa do wystawy i domowego ulubieńca. Do lat 30.
ubiegłego wieku starano się wpisać je do Amerykańskiego Kennel Klubu pod różnymi
nazwami. Dopiero w 1936 r. rasa została oficjalnie zatwierdzona przez AKC. Grupa
miłośników rasy nie chcąc, aby psy ich były kojarzone z krwawymi walkami,
postanowili nazwać je staffordshire terrierami. W 1972 r. zmieniono nazwę na
american stafordshire terrier. Świadomi hodowcy i właściciele za punkt honoru
poczytują sobie posiadanie psa bez najmniejszej blizny na ciele.
American staffordshire terrier to pies zrównoważony,
odważny, o dużym temperamencie, ogromnej żywotności i ciekawości
świata. Jest niezwykle lojalny, wierny i bezgranicznie oddany człowiekowi.
Nie jest psem jednego pana, kocha bez wyjątku wszystkich domowników i jest tym
szczęśliwszy, im więcej osób może obdarzyć go uczuciem. Bardzo szybko
zaprzyjaźnia się ze wszystkimi gośćmi odwiedzającymi dom, pod warunkiem że są
wprowadzani przez właściciela. Jest doskonałym towarzyszem dla dzieci. Zawsze
bardzo żywiołowy, wobec maluchów zachowuje się bardzo delikatnie i
tolerancyjnie. Nie powinno się jednak zostawiać ich razem bez kontroli. Amstaff
bywa nadmiernie opiekuńczy i zdarza się, że poczytuje za objaw agresji nawet
niewinny żart wobec dziecka. Potrafi żyć w przyjaźni ze wszystkimi zwierzętami,
z którymi się wychował. Wbrew pozorom w jego naturze leży obrona mniejszych i
słabszych osobników. Stafford od szczenięcia powinien mieć bliski kontakt z
człowiekiem, nie może być izolowany od innych zwierząt czy trzymać wyłącznie w
kojcu. Szczenieta powinno nabywać się w dobrych hodowlach, gdzie nauka
rozpoczyna się z chwilą, gdy pies nauczy się chodzić, a szczenięta
selekcjonowane są nie tylko ze względu na eksterier, ale także prawidłową
psychikę. ważne jest odpowiednie wychowanie naszego pupila, aby w przyszłości
nie był zagrożeniem dla ludzi i zwierząt.
Istotne jest przeprowadzenie amstaffa przez cały okres
dojrzewania bez konfliktów i utarczek z innymi psami. Młody stafford, który
zostanie zmuszony do obrony, bardzo szybko zrozumie, jaki jest silny i sprawny.
Potem na każdą nawet najmniejszą zaczepkę, odpowie agresją, którą trudno będzie
wyeliminować. Wbrew utartym opiniom pies bojowy nie jest wcale bezmyślnym
zabijaką. Niebezpiecznym uczynił go nieodpowiedzialny właściciel lub
nieodpowiedzialny hodowca, dopuszczając do rozrodu zwierząt o nieprawidłowej
psychice. Amstaff musi być łagodny i do tego dążą świadomi miłośnicy tej rasy,
eliminując z hodowli osobniki nadmiernie agresywne.
Stafford jest bardzo inteligentny, szybko i chętnie
się uczy. Lubi pracować i cały czas obserwuje człowieka, czekając na polecenia.
Raz nauczony czegoś, nigdy już tego nie zapomni. Powinno go się szkolić w
zakresie ogólnego posłuszeństwa. Wspólna praca wzmacnia wieź pomiędzy psem i
opiekunem, a właściciel uzyskuje lepszą kontrolę nad swoim podopiecznym. Amstaff
jest doskonałym obrońcą. Odpowiednią porcję agresji ma zakodowaną genetycznie i
nawet najbardziej łagodny na co dzień pies w momencie zagrożenia zareaguje
szybko i skutecznie. Zupełnie niezrozumiałe wydaje się dążenie do dodatkowego
pobudzenia swoich psów, tym bardziej, że szkolenie obrończe prowadzone
nieumiejętnie może odprowadzić do nieodwracalnych zmian w psychice.
Stafford jest dość impulsywny, ruchliwy, zwinny, o
niespożytej energii, dlatego należy zapewnić mu odpowiednią ilość ćwiczeń.
Uwielbia aportować, pływać, bez problemu pokonuje wszelkie przeszkody, doskonale
radzi sobie na torze agility. Bardzo dobrym treningiem jest bieg przy rowerze.
Pamiętajmy tylko, że rozpoczynamy go dopiero, gdy pies ma około roku. Zaczynamy
od krótkich dystansów, stopniowo je wydłużając. Pies tej rasy sprawdza się także
w służbie ratowniczej, odnajdując ludzi zasypanych podczas kataklizmów.
W żywieniu rosnącego amstaffa trzeba przestrzega kilku zasad. Podawany pokarm musi być wysokiej jakości, dobrze zbilansowany. Hodowcy polecają karmy renomowanych firm, które można uzupełniać mięsem i preparatami wapniowymi. Większość szczeniąt to niejadki. Dla właścicieli jest to dużym zmartwieniem, tym bardziej, że młody pies nie może być przesadnie szczupły. U amstaffa musi rozwinąć się beczkowate ożebrowanie, a nie stanie się tak, jeśli będzie miał sylwetkę śledzia. Stafford to odpowiedni przyjaciel dla ludzi aktywnych, lubiących czynny wypoczynek, uprawiających jogging lub jazdę na rowerze. Ten pies dostosuje się do każdych warunków i w każdej sytuacji będzie czuł się pewnie. Chociaż ma silny i dominujący charakter, jego wychowaniem może zająć się początkujący właściciel. warunkiem jest nabycie szczeniaka tylko w dobrej, sprawdzonej hodowli, ścisła współpraca z hodowca i uczestniczenie w związkowych spotkaniach miłośników rasy. Amstaffy to zwierzęta niezwykłe, pełne kontrastów, o wszechstronnych umiejętnościach, obdarzone wyjątkową odwagą i wielkim sercem.
Do góry
Wzorzec
AMERICAN
STAFFORDSHIRE TERRIER
Klasyfikacja FCI:
grupa 3 (terriery)
sekcja 2 (terriery typu
bull)
Wygląd ogólny
Średniej długości, dobrze wysklepiona. Czaszka szeroka. Wyraźnie widoczne
mięśnie policzkowe. Stop wyraźnie zaznaczony, uszy osadzone wysoko.
Tułów
Kończyny
Szata
Wady
Wszelkie
odchylenia od cech charakterystycznych, opisanych we wzorcu, stanowią wadę,
która musi być oceniana w zależności od stopnia jej występowania.
Do wad zalicza się:
· Trufla z wągrzycą
· Jasne oczy
· Wągrzyca na
powiekach
· Ogon zbyt długi lub
źle noszony
· Przodozgryz lub
tyłozgryz.
UWAGA: Samce powinny mieć oba jądra normalnie
wyszkształcone w mosznie.
Komentarz do wzorca:
Wygląd ogólny :
Pies tej rasy, już na pierwszy
rzut oka, powinien robić wrażenie psa silnego, mocnego, potężnego i jednocześnie
szlachetnego. Słowo „potężny" to swoista pułapka. Psy bulldoże, na zbyt krótkich
nogach, nalane, bardzo szerokie, są wprawdzie potężne, ale wadliwe. Budowa
american staffordshire terriera daje mu wielką sprawność fizyczną i ogromną
siłę. Jest to pies elegancki i szlachetny. Oglądając najlepsze psy wygrywające w
USA nie można jednoznacznie stwierdzić, że dominuje masa i potężna budowa nad
elegancją psa wystawowego. Niekiedy bywa odwrotnie. Ogólna harmonia zawsze jest
pożądana, niezależnie od tego, do którego z typów zaliczymy dany egzemplarz.
Głowa:
Określona przez wzorzec dość
lakonicznie, w ocenie amstaffa nie jest najważniejsza, jednak w konkursie
piękności, poza ogólnym dopasowaniem mocnej, silnej głowy do takiegoż ciała,
liczy się wiele szczegółów określających jej typ i szlachetność. Wszystkie typy
jednak muszą spełniać określone wymogi, znamionować siłę, zachować proporcje
oraz wyraz. Aż dziwne, że mimo to mogą wystąpić znamienne różnice, ocena bowiem
dotyczy zawsze całego zwierzęcia, wyrazu i równowagi pomiędzy wszystkimi
częściami jego ciała. Brak tej równowagi jest bodaj najpoważniejszą wadą bez
względu na typ. Oczywiście bardzo dużą wadą jest głowa nie w typie rasy, czyli
na przykład, głowa staffordshire bullterriera. Niepożądane są pewne jej cechy
(np. bruzda czołowa) zaś inne, jak znaczny przełom czołowy - stop - są cechą
wspólną. Stop u american staffordshire terriera powinien być bardzo wyraźny,
Unia mózgoczaszki z profilu powinna robić wrażenie równoległej do Unii kufy.
Kufa: zadarta, lub o nierównej, pofalowanej linii jest wadą. Podobnie górna Unia
kufy nie może opadać ku dołowi. Obojętne, czy w linii prostej, czy na skutek
wysklepienia i garbonosa. Brak stopu lub długi stop (termin oznaczający jego
zbyt płynną, niezdecydowaną formę) burzą wyraz głowy. Głowa american
staffordshire terriera nie jest taka graniasta i ciosana jak w przypadku
staffordshire bullterriera jednak nadmierna płynność linii może oznaczać brak
szlachetności, utratę zdecydowanych proporcji. Głowa winna być średniej
długości, „głęboka" lub „wysoka". Sprawia wrażenie dużej, lecz nie może
dominować w wyrazie w sposób, który wskazywałby na wątłość ciała przy potężnej
głowie. Nie może też być wulgarna. Szerokość mózgoczaszki jest taka, jak jej
wrażeniowe oceniana wysokość. Policzki umięśnione, nie burzą tego wrażenia.
Uszy:osadzone wysoko, po przycięciu
swymi zewnętrznymi krawędziami nie wychodzą poza linie policzków. W tym celu
lekarz kopiujący uszy winien wyciąć sporą część małżowiny w jej dolnej części.
Ucho po postawieniu nie może muszlowato odstawać od głowy. Zewnętrzna jego
krawędź jest po przycięciu niemal prosta i wyprowadzona bardzo subtelnie. Linie
płomienia czy inne faliste, tak modne od czasu do czasu u ras niemieckich, są tu
nietypowe. Ucho przycina się krótko, a długość należy dobrać do typu głowy, co
stanowi oczywistą trudność i wymaga zwrócenia się do specjalisty - lekarza i
kynologa w jednej osobie. Ucho niecięte, teoretycznie, wzorzec wymienia jako
przynajmniej równolegle występujące obok kopiowanego. W praktyce jednak na
wystawach nie widuje się często takich psów, zaś niecięte ucho zmniejsza ich
szansę na sukcesy w ringu, głowa bowiem gubi wyraz, gdy uszy mają inną postać
niż wyraziste, kopiowane. Gdy jednak pozostawimy ucho bez korekty winno układać
się jak u staffordshire buli terriera w płatek róży, lub przy wysokim osadzeniu
i noszeniu załamywać się ku przodowi. W każdym wypadku ma być krótkie. Załamane
ku przodowi małżowiny muszą zakrywać otwór ucha, przy tym winny być w obu
wypadkach symetryczne. Ucho półstojące jakie spotyka się u staffordshire buli
terriera, u am staffa byłoby zanadto „otwarte" i lekkie. Niedopuszczalne są też
uszy asymetryczne, bezładnie wiszące, uszy wyżła czy inne, opadające lub wiszące
na boki, o pofalowanej małżowinie.
Osuszenie głowy jest współbrzmiące z jej umięśnieniem. Wątłe, słabo umięśnione
policzki, długa, wątła kufa, są bardzo źle widziane. Połączenie mózgo i
trzewioczaszki znamionuje siłę głowy, jest h'te, głowa stanowi całość. Kufa
silna ma mocną, nadającą wyraz dolnej Unii pyska żuchwę. Nie tonie w nadmiarze
długich fafli, znamionuje zdolność mocnego chwytu.
Zgryz:określany jest jako nożycowy przy
ściśle zachodzących siekaczach. Zbyt daleko stojące siekacze żuchwy mogą
wskazywać na jej wątłość. W żadnym wypadku nie są schowane całkowicie pod
siekaczami szczęki. Mocny, nożycowy zgryz przy prawidłowo ustawionych kłach,
znamionuje prawidłowe proporcje szczęki i żuchwy. Łuki żuchwy nieco zaokrąglone
nadają właściwy wyraz kufie.
Oczy:niezbyt duże, lecz nie tak małe i
trójkątne, jak typowe oko teriera czy buli'a. Raczej okrągłe, możliwie ciemne,
szeroko rozstawione i dość głęboko osadzone. Oczywiście psy maści błękitnej we
wszystkich jej odmianach mają oko stonowanej barwy, stosownej do maści. Jednak
wymóg względnie ciemnego oka może być zachowany. Często jaśniejsze oko zdarza
się u psów płowych, pręgowanych, o małej, czarnej masce. Psy o dużej, czarnej
masce mają oczy z zasady ciemniejsze. Żółte oko u amstaffa nadaje psu obcy
wyraz. Podobnie oczy zbyt blisko osadzone, skośne, określane jako lisie, chytre.
Spojrzenie am staffa winno znamionować siłę, pewność siebie, nie przebiegłość.
Stafford nadto sprawia wrażenie psa inteligentnego, pełnego energii ale i
spokoju. Wymóg pełnej pigmentacji powiek na ogół nie jest rygorystycznie
przestrzegany. Zwłaszcza psy, u których oko znalazło się na białej części głowy
miewają nie dopigmentowane powieki. Wygląda to gorzej, jednak większość sędziów
liberalnie traktuje tę usterkę. Oczywiście niesymetryczne umaszczenie głowy
utrudnia jej ocenę, burzy proporcje i harmonię tak, że tylko piękne głowy
„bronią się" na ringu przy niefortunnym rozłożeniu zasadniczej maści i bieli.
Nos:Oczywiście błękitnej masce
towarzyszy możliwie ciemny, lecz nie czarny, nos. Przy rozmaitości odcieni
pręgowania tła, lub maści płowej, która również bywa rozmaita, właśnie kolor
maski pozwala ustalić czy mamy do czynienia z odmianą pigmentu błękitnego, czy
też z psem klasycznie czarnonosym. Nos wątrobiany czy czekoladowy, miedziany, u
american staffordshire terriera jest niedopuszczalny. Spotykany jest zaś u pit
buli terriera i wzorce tej odmiany uznają go za jeden z najbardziej typowych.
Wystarczy wspomnieć przepięknie umaszczoną odmianę pit buli terriera, zwaną
właśnie dla swego koloru „red nose". Pięknie umaszczone, jakby z terrakoty, mają
pity tej maści w USA grono miłośników, którzy niechętnie krzyżują je z inaczej
umaszczonymi pitami, a tym bardziej staffordami.
Kufa:Proporcje kufy i mózgoczaszki tak
z profilu, jak i z przodu winny być właściwe. Żadna z tych części głowy nie
dominuje w wyrazie nad inną. Kufa nie zanadto długa, nigdy spiczasta, ale też
nie za bardzo tępa jak u boksera. Kufa wątła, z jakiegokolwiek powodu, lub zbyt
krótka, wulgarna, jest wadliwa. Również wadą jest kufa wąska, o wątłym
połączeniu z mózgoczaszką.
Zęby:U american staffordshire terriera
zdarzają się braki w uzębieniu. Nie stanowią one wady, zgodnie z literą wzorca,
który nie wymaga pełnego uzębienia. Częsty brak P4 w żuchwie spędza sen z powiek
wielu właścicielom psów i suk. W praktyce wystarczy unikać łączenia w pary
hodowlane zwierząt mających tę samą, niepożądaną cechę, by nie pogłębiała się
ona i nie utrwalała. Dotyczy to także braków wśród przed trzonowców u wszystkich
terierów sekcji trzeciej. Prawidłowe ustawienie kłów świadczy o właściwej,
zdrowej, symetrycznej budowie żuchwy oraz o prawidłowych proporcjach między
szczęką i żuchwą.
Ciało
Szyja:Na wystawach „lubi się" zwierzęta
eleganckie, „wystawowe". Obok wyrazistej głowy, szlachetny wyraz nadaje psu
zwłaszcza pięknie ukształtowana szyja. Praktycznie więc zapis we wzorcu o szyi
średniej długości pozwala prefe-ferować szyję nieco dłuższą. Nie oznacza to, że
może ona być wątła, słabo umięśniona, czy „strzelać w górę" na skutek wadliwego
katowania kończyn przednich.
Szyja powinna mieć hakowatą Unię,
nigdy jak u jelenia, bez podgardla czy w ogóle luźnej skóry. Linia kłębu powinna
płynnie przechodzić w łuk szyi, bez ostrych odgraniczeń tych części ciała.
Ramiona:Prawidłowo katowana przednia
kończyna, oraz dobrze ustawiona łopatka, umięśniona szeroka i skośna stanowią o
mocnym, harmonijnym froncie.
Tułów:Żebra wysklepione tak, że klatka
piersiowa i tułów są pojemne. Jednak nie aż tak jak u buli terriera. Dalekie
ożebrowanie i dość krótka słabizna zabezpieczają psa przed urazami i czynią
bardziej zwartym.
Tył: Zasadniczo różny niż tył
boksera. Lekkie wysklepienie w lędźwiach, lekka spadzistość od lędźwi do zadu
znamionują typowe ułożenie miednicy, osadzenie a często i noszenie ogona. Zad
szeroki, ale nigdy przesadnie. Okazy o mocniejszym zadzie niż froncie są
zdecydowanie wadliwe i nie należą, niestety,
do rzadkości.
Ogon:Raczej prosty, nigdy zakręcony czy
zakrzywiony w którąkolwiek stronę. Osadzenie i noszenie ogona jest bardzo ważne
w tej rasie, gdyż znamionuje po części typ budowy psa. Ogon powinien być
proporcjonalny do całej budowy. Długi, równej grubości, tzw. „koci ogon" jest
nietypowy.
Kończyny przednie: Mocnej kości,
proporcjonalnej do budowy i typu psa. Drobna kość robi złe wrażenie, jednak zbyt
mocna, nieproporcjonalna, zwłaszcza u suki, też może być wadą. Zwykle towarzyszy
wulgarnej, zbyt ciężkiej do danego psa głowie. Katowanie i prawidłowe stawianie
kończyn w ruchu, to bardzo ważny element w ocenie frontu psa tej rasy.
Maść:Zbyt duży udział bieli, sięgający
więcej niż 80%, stał się problemem w wielu krajach. Nie dlatego, że rodzą się
psy tak umaszczone. Rodzą się wszędzie, zarówno w ojczyźnie rasy, jak i każdym
innym kraju, praktycznie po każdym reproduktorze. Wszak „do tanga trzeba
dwojga". Problem w tym, że nie wszędzie widuje się je na wystawach. Zwłaszcza w
czołówce.
Psy maści wątrobianej zdarzają się
również niekiedy na przykład w Polsce, na wystawy jednak nie trafiają.
Maść czarna podpalana bywa
maskowana przez samą naturę rozłożeniem białych znaczeń, mogą one, bowiem
wystąpić w miejscach praktycznie uniemożliwiających rozpoznanie umaszczenia,
branego za czarno białe. Podobnie maść czarna - pręgowana (na wzór typowej u
buli terriera) tu nie jest typowa i zgodnie z duchem wzorca przesądza
podobieństwo do tricolora czy umaszczenia czarnego podpalanego. Maść taka jest
niepożądana, choć wzorzec jasno tego nie mówi.
Wielkość:Przedmiot gorących sporów wśród
hodowców. Trzeba przyznać, że również w Stanach Zjednoczonych wystawia się dużo
american staffordshire terrierów znacznie wyższych, niż górna granica wzorca.
Oczywiście i tam ten stan ma swoich przeciwników. Ich adwersarze wskazują na
atrakcyjność okazałych psów, tak na wystawach, jak w opinii miłośników stafforda
użytkowego.
Również tolerancja dla zwierząt
zbyt dużych ale wybitnie pięknych i znakomitej budowy, bywa przedmiotem gorących
sporów na kontynencie europejskim. Faktycznie bywa tak, że zwierzęta w górnej
granicy wzrostu, na ringu prezentują się jako najmniejsze w stawce, zaś psy zbyt
małe, jeśli się zdarzą, przypominają bardzo staffordshire buli terriera. Również
typem budowy i głowy, nie tylko wzrostem czy masą.
Wzorce american staffordshire terriera innych klubów, czy rejestrujących pit buli terriery, różnią się nieznacznie od wzorca amstaffa AKC i FCI. Zasadnicze różnice są w tolerancji umaszczeń i ich skali. Nadto pity, mimo możliwości krzyżowania z amstaffami, są nie wyrównane pod względem wzrostu, masy ciała a także typu sylwetki. Od ciężkiej po terierzą, niemal charcią.
Fragment książki ,,Teriery typu bull" Andrzeja Jędrasiak
Do góry
Historia rasy
Pitbull powstał jako eksperyment w hodowli, którego celem było wykreowanie walczącego psa pełnego szybkości, siły i wytrzymałości, odporności na ból oraz dużej siły szczęk. Walczące psy typu buli i terier istnieją od ponad stu pięćdziesięciu lat. Pitbull jak też jego wersja wystawowa AICC amstaff, równolegle z angielskim stafikiem, boston terierem i bulterierem mają wspólne genetyczne pochodzenie. Jest ono głęboko zakorzenione nie tylko w psich walkach. Przodkowie tych psów walczyli z bykami, niedźwiedziami i innymi psami, a nawet lwami. Buldog, który po części stworzył obecnego pita, nie był tym ociężałym, pokracznym psem, jakiego znamy dzisiaj. Ten buldog sprzed kilku wieków był zwinnym, muskularnym psem średniego wzrostu, używanym do szczucia na psy, byki i niedźwiedzie. Buldogi były podziwiane za swoją nieustępliwość, odwagę i wytrzymałość na ból, czyli za wszystkie atrybuty wymagane od psów walczących z przeciwnikami wielokrotnie od nich większymi. Obrazy z tam tych czasów pokazują nam buldoga jako psa bardzo przypominającego swoim wyglądem dzisiejszego pitbulla. To podobieństwo w wyglądzie spowodowało, że wielu amerykańskich hodowców tej rasy uważa, iż współczesny pitbull nie ma wcale w sobie do mieszki krwi teriera. W licznych amerykańskich książkach i opi sach występuje on po prostu pod nazwą buldog. Publikacje te cza sami prezentują tezę, że pitbull to w rzeczywistości oryginalny średniowieczny buldog z Wysp Brytyjskich. Większość jednak źródeł historycznych nie potwierdza tej teorii. Istnieje wiele dowodów potwierdzających robienie krzyżówek buldogów i terierów. Powodem mieszania tych ras była chęć zwiększenia szybkości i sprawności u bądź co bądź potężnych buldogów poprzez do danie zdolności łowczych ówczesnych terierów. Wczesne brytyjskie buldogi nie były krzyżowane wyłącznie z terierami. Przysłowiowa nieustępliwość i zaciętość w walce były tak bardzo podziwiane u buldogów, że próbowano wszczepić owe cechy nawet tak odmiennym psom jak wyścigowe greyhoundy, krzyżując je z buldogami. Inne krzyżówki doprowadziły do powstania całkiem odrębnych nowych ras, czego przykładem jest bulmastiff krzyżówka buldoga i angielskiego mastiffa. Walki z bykami i niedźwiedziami zostały w Anglii zakazane tzw. humanitarnym aktem parlamentarnym z 1835 roku. Wtedy to właśnie walki psów, chociaż wcale nie nowe, stały się bardziej popularne częściowo z powodu powyższego aktu, a częściowo z racji tego, że można je było organizować w tajemnicy dużo łatwiej niż walki z dużymi zwierzętami. Buldog, tak idealnie nadający się do walk z bykami i niedźwiedziami, okazał się trochę zbyt powolny do walk psich. Potrzeba było u psów więcej sprytu i szybkości, aby przyciągnąć widzów do tych widowisk. Polujące teriery z tamtych czasów wspaniale nadawały się do tego celu, gdyż posiadały nie tylko wrodzoną wolę walki z innymi zwierzętami, lecz także wytrzymałość i odwagę. Krzyżówki zaciekłych buldogów z agresywnymi terierami stały się w tamtych czasach chlebem powszednim. Teriery przez długi czas były używane do polowań i atakowania różnych zwierząt. Foksteriery towarzyszyły sforom innych psów myśliwskich, w chodząc do nor i zabijając bądź też wypłaszając z nich lisy. Terierów używano również do polowań na borsuki, wydry i inne zwierzęta. Często także wykorzystywano je do tępienia szczurów. Ich szybkość i zajadłość w polowaniach na te gryzonie sprawiały, że były one bardzo użyteczne w czasach, gdy szczury stanowiły główną plagę. Większość źródeł podaje, że bulterier powstał ze skrzyżowania obecnie wymarłego już białego teriera angielskiego przypominającego kształtem i rozmiarami manchester teriera z buldogiem. Inni znawcy tematu twierdzą, że różne rodzaje terierów były krzyżówek buldogami. Podtrzymując tę tezę, pokazują oni, że niektóre odmiany bulterierów mają szorstką sierść, podczas gdy inne gładką oraz całą gamę kolorów niespotykaną ani u buldogów, ani też u wyżej wspomnianego białego teriera angielskie go. Tak więc współczesny pitbull pomimo marginalnych poglądów, że to kopia średniowiecznego buldoga z pewnością jest wynikiem krzyżowania buldogów z terierami. Nie jest on jednak jedynym, którego można by zakwalifikować jako buli i teriera. James Hinks stworzył rasę niezmiernie popularnego białego bulteriera, z jego świńsko jajowatym łbem. Hinks nie tylko skrzyżował buldoga z białym angielskim terierem, ale prawdopodobnie dodał też trochę krwi" dalmatyńczyka i pointera hiszpańskiego. W późniejszym czasie dodano jeszcze do wspomnianej krzyżówki Hinksa trochę domieszki" wczesnego staffordshire bulteriera, z białej uzyskując odmianę kolorowego bulteriera. Mały, elegancki bostonterier także wywodzi się z krzyżówek buldoga z terierem. Staffordshire bulterier (nazywany potocznie staffbullem, staffybullem lub po prostu stafikiem)jest, można by powiedzieć, najczystszym i najstarszym rezultatem krzyżówek buldoga z terierem. Został on uznany jako rasa przez angielski Kennel Ciub w 1935 roku, a przez amerykański dopiero w 1974 roku. Warstwy robotnicze hrabstwa Staffordshire w centralnej Anglii od wielu pokoleń lubowały się w krwawych sportach", a obszar ten słynął z walczących psów. Wielu z tych psich wojowników trafiło ze Staffordshire do Ameryki, gdzie odegrały kluczową rolę w tworzeniu amerykańskiego pitbulteriera i później jego odmiany ze związku AKC amerykańskiego Staffordshire teriera. Współczesny stanik jest niższy i ogólnie mniejszy zarówno od pita jak i amstaffa. Anglicy, mający poczucie winy za wyhodowanie rasy walczącej, współcześnie odcinają się od swojej przeszłości, dając temu wyraz między innymi w zakazie hodowli pita i amstaffa (traktując je słusznie jako jedną i tę samą rasę), jak też w po zostawianiu nie ciętych uszu u swojego angielskiego stafika.
Fragment książki "Pitbull-Amstaff. Wściekła bestia czy fenomen psiego gatunku" Daniela Capricorn
Do góry
Historia rasy w Polsce
W 1985 pierwszy stafford
zawitał do Polski. Pani Małgorzata Jurek importowała wówczas pierwszą sukę tej
rasy, Ch. Hamsbra's CINDY. Suka ta szybko uzyskała tytuł Championa Polski,
zdobyła też sześciokrotnie CACIB. Po kilku próbach uzyskania potomstwa okazało
się, że jest niepłodna. Następne staffordy dotarły do Polski z Niemiec. Były to
pręgowane i złoto rude zwierzęta, które dały początek hodowli. Późniejsze
importy przybyły z Czechosłowacji, ze znanej hodowli Alet. Była to suka SANTA FE
importowana przez państwa Lewandowskich oraz jej miotowy brat SUPER MEN. Był to
rok 1990. Wkrótce pies pana Mariusza Witko, SUPERMEN uzyskał Tytuł Championa
Polski(1992). Następne importy nastąpiły szybko, były to Kim of Dynamic,
sprowadzona przez pana Waldemara Popłowskiego, suka z Niemiec podobnie jak
następna, Hagele's Elektra pani Alicji Janeczek. Następny import, to przybyły z
Holandii pies Chasqui Torpedo. W 1991 roku urodził się pierwszy miot american
staffordshire terrierów z przydomkiem "z Antuszy" u państwa Lewandowskich. Matką
była SANTA FE Alet, ojcem zaś pies z Austrii Rosenaner's Dragon Spirit. Wkrótce
to połączenie zostało powtórzone. Pierwsze importy z ojczyzny rasy do Polski
sprowadziła Pani Małgorzata Jurek. Pochodziły ze znanej hodowli pani Marschy
Wood. Wood's E Z Coral Seaster suka błękitna z białytni znaczeniami oraz pies
Wood's EXCALIBUR' HERO błękitny pręgowany z niewielką ilością bieli. Obydwa psy
szybko z robiły swoje championaty a Coral miała również zagraniczne sukcesy
wystawowe int, Ch.! Pochodzące z jednej z liczących się hodowli amerykańskich,
dały inbredowane mioty w hodowli Florida w Poznaniu. EXCALIBUR HERO, zwany
Czesiem, dał też mioty z sukami niemieckimi, jugosłowiańskimi importowanymi do
Polski, oraz pierwszymi krajowymi, urodzonymi po innych psach. Był też
wykorzystywany do inbredów przez; hodowców mających suki z europejskim
rodowodem. W wielu rodowodach krajowych powtarza się jego imię. Prasa
amerykańska wskazywała na hodowlę Woods jako liczącą się zwłaszcza wśród am.
staffów niebieskich i niebieskich pręgowanych. To umaszczenie zdominowało też w
poznańskiej Floridzie. Hodowle tej modnej rasy zaczęły wyrastać jak grzyby po
deszczu. Wymienić należy "Samotnię Christa" Państwa Pomiemych, jako że hodowcy
ci poszukują stale reproduktorów do swych suk w czołowych zachodnioeuropejskich
hodowlach. W roku 1993 zostaje sprowadzona do Polski kolejna para amstaffów ze
Stanów Zjednoczonych. Są to Kar Ron ZBIR oraz Fraja Ec HILARY, przywiezione
przez Panią Małgorzatę Supronowicz. Psy te szybko zrobiły swoje championaty.
ZBIR ponadto jest staffordem, który zdobył parokrotnie tytuł Best in Show na
wystawach w Polsce. Jeszcze częściej był zwycięzcą grupy terrierów. Para ta dała
dwa mioty, z czego pierwszy właśnie wszedł do klasy otwartej (1995). Z pewnością
najbardziej widoczny na wystawach z pierwszego miotu był Sasquahanna OBIBOK pana
Andrzeja Patatyna. Szybko zrobił Młodzieżowy Championat Polski. W klasie
otwartej od początku zajmuje czołowe miejsca. Był zwycięzcą grupy Terrierów oraz
Best in Show. Często o pierwsze miejsce walczy z również młodym i dobrze
zapowiadającym się Wood's E Z Forest BLACK DRAGON. Młodego Woods'a sprowadziła
wierna tej hodowli p. Małgorzata Jurek. Znany jako Smok przyjechał w
towarzystwie swej pół siostry Wood's E Z Forest Stary Nite. Obydwa młode importy
do Floridy są po wspólnym ojcu i odznaczają się czarną (buffalo) z białymi
znaczeniami maścią. Gdy piszę te słowa są już Championami. Obydwa też dały
pierwsze potomstwo. Młoda czarna z białymi znaczeniami suka została pokryta
pierwszym samcem zakupionym z Woods do Floridy Excalibur Hero. Z kolei błękitne
córki pierwszych Woods'ów mogły być kryte przez Zbira. Tak stało się w młodej
hodowli z Jordanu Państwa Obidzińskich, której początek dała BLOODY MARY Blue
Florida. Do Zbira trafiło też wiele suk o europejskim pochodzeniu, również
urodzonych w Polsce po importach z Czech i z Zachodu. Hodowla tej rasy rozwija
się bardzo dynamicznie. Warto przypomnieć, że w 1990 roku na prestiżowej
wystawie w Poznaniu (FCI) były zgłoszone tylko cztery american staffordshire
terriery, wszystkie urodzone w Europie po europejskich rodzicach. Obecnie na
wszystkie wystawy międzynarodowe w Polsce zgłasza się po około czterdziestu psów
i suk tej rasy. Większość z nich ma rodowody zdominowane przez zwierzęta z USA,
często importowane do Polski. Wiele rodzimych psów to efekt krycia urodzonych w
kraju suk psami z zachodnio europejskimi, wybranymi przez ambitnych hodowców
spośród bardzo licznej Populacji europejskich amstaffów. Tak hodują kennele z
Antuszy, z Samotni Christa. Mają też na swym koncie sukcesy zagraniczne. Również
hodowla WolStaff hoduje w podobny sposób i jej sukcesy są widoczne na krajowych
ringach. Sporo amstaffów rodzi się w Polsce, w większości po krajowych sukach i
importowanych psach. Zwierzęta pochodzące z kryć wyjazdowych są w mniejszości.
Baza hodowlana stale się jednak powiększa, zaś znane importy wywierają znaczny
wpływ na typ czołówki polskich amstaffów. Niewiele importuje się suk, niewiele
też urodzonych w kraju samców uzyskuje znaczenie jako reproduktorzy. Jest to
może specyfika bardzo dynamicznego rozwoju hodowli rasy jeszcze dziesięć lat
temu w Polsce nieznanej, dziś jednej z najpopularniejszych na wystawach. Na
Klubowej Wystawie Terrierów w Chorzowie'95 Młodzieżowy Best in Show przypadł w
udziale Scarlet O'Hara z Antuszy p. Lewandowskich. Występują, jak na całym
świecie, typy american staffordshire terriera ścierające się na ringach. Wyższe,
często wysokie, stoją obok przysadzistych, ciężkich Tylko niektóre łączą urodę
obu typów.
Fragment książki "Teriery typu bull"
Andrzeja Jendrasiak